![]() |
Tak mi się napisało z głupcami, spokojnie. W 1992 roku miałem dwadzieścia parę lat, to był dla mnie taki przeskok technologiczny i mentalny że mój łeb przyjmował to jak pelikan rybkę. Choć nigdy nie pracowałem na serwisie, tylko w zespole to nauczyli mnie tych procedur serwisowych. Kończę pitolenie nie na temat bo się kolega Szynszyl zdenerwuje. A to wszystko wina pogody, w przeciwnym razie bym po paryjach jeździł i nie klepał w klawiaturę przy niedzieli :).
|
U nas tez pogoda typu gnuj :/ no ale marzec w końcu.
|
Lata temu czytałem zalecenia TRC (Toyota) w zakresie docierania silnika i potem bieżącego serwisowania. Kopalem się nieźle z tematem, bo sam docierałem toyotowski silnik po remoncie.
Stało tam jak wołu napisane, że zalecana wymiana w okresie już po całkowitym dotarciu, to dla mineralnego oleju 3000km. Technologia poszła ostro do przodu i trudno wyłapać właściwą granicę zwłaszcza, kiedy oleje się fałszuje a i silniki są z gównolitu. |
Wbrew pozorom technologia w pojazdach cywilnych nie poszła aż tak do przodu, jak się wielu zdaje. Z grubsza materiały te same - i te eksploatacyjne i te konstrukcyjne. Nie wspominam o pojazdach typu McLaren, Vector czy Koenigsegg, bo to nie dla mas. Dla nas technologię rozwinięto w dymaniu nas - na przeróżne sposoby.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:22. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.