Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Kwestie różne, ale podróżne. (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=80)
-   -   Kresy -skąd się wzięli Sami Swoi (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=16081)

Bulwiak 01.04.2026 20:39

Cytat:

Napisał El Czariusz (Post 904209)
Może opublikuj?

Zbieramy z żoną kolejne dokumenty. Teraz jesteśmy w okresie roku 1700. Wszystko potwierdzone przez historyków. Jeśli uda nam się dojść historycznie do okresu Warny i wydarzeń które miały wtedy miejsce to będzie wszystko zebrane w księgę i opublikowane. Łącznie z nagraniami.
Historia piękna jest ale już historie mojej rodziny o połamanych kościach, nogach, żebrach wydłubywanych oczach przez władze niekoniecznie. Oczywiście wszystko udokumentowane.
Nie raz palono dokumenty jak choćby nawet na załączonym dowodzie po który później wracano i szukano resztek.
Taka zachowana była w tamtych ludziach tożsamośc że nie pozwalali je utracić…
Choćby mieli umrzeć…

ATomek 01.04.2026 21:47

1 Załącznik(ów)
Strzępy historii...
Tak naprawdę ilość pokoleń nie ma znaczenia. Rana po utracie skarbów dzieciństwa nigdy się nie zagoi. W dzieciństwie wszystko jest nasze: łąka, las, rzeka, mielący ciepły piach pod nogami, nawet niebo, które w dzieciństwie zawsze ma błękitny kolor.
To wciąż jest też i moje. Nadal.
Nazwisko matki i kierunek, skąd przyszedł dziadek wciąż elektryzuje, choć jeszcze to nie Stanisław, jeszcze nie Antoni, ani Kazimierz, ani nawet nie Marcin syn Wojciecha- to pozwala czuć dziś trudną do nazwania przestrzeń kiedyś codzienną jak chleb.
Księgi parafialne umownymi znakami graficznymi- literami- choć opisują realnych ludzi to bez ich głębszej charakterystyki. Nie zawsze dowiemy się, jacy byli.
Chociaż...
W 1PSK w Garwolinie służył dziadek Stanisław Gardziński. Opisywałem kiedyś jego ukraińskiego dowódcę mjr. Kwitka.
Tydzień temu zadzwonił do mnie wnuk pułkowego fotografa sprzed wojny i przysłał fragment jego pamiętnika, w którym opisuje święto pułku w 1936. Zwyczajowo były zawody konne połączone z władaniem ułańską lancą i szablą, w których dziadek zajął 1 miejsce i odebrał puchar przechodni. Do tej pory nie znałem tej historii, dziadka też- zmarł wcześnie. Taki nowy fakt sporo wnosi w moje o nim wyobrażenie.

Załącznik 149636
Podoficerowie z dowódcą IVszwadronu 1PSK na moście w Garwolinie, 1934

Bulwiak, im grubsze drzewo, tym dalej jego korzenie. Bardzo ciekawa opowieść, nawet jeśli to tylko zwiastun większego zbioru.
Jak miejsce wygląda dzisiaj?

ATomek 03.04.2026 09:14

1 Załącznik(ów)
Ze starych zapisków:
romantyczny mit Kresów wschodnich stał się jednym z najtrwalszych polskich mitów narodowych

Tło historyczne "Mohorta"sięga czasów od wojny północnej po okres napoleoński i śmierć ks. Józefa Poniatowskiego pod Lipskiem. Główna i jednocześnie najdramatyczniejsza część odnosi się do ostatnich lat Rzeczypospolitej, gdy Szymon Mohort jest starcem – żarliwym chrześcijaninem, oddanym ojczyźnie patriotą i rycerzem, który za młodu swoją profesję traktował niemalże jak kapłaństwo. Obecnie "Mohort" jest dziełem nieco zapomnianym, ale pod zaborami stawiano go na równi z mickiewiczowskim "Panem Tadeuszem".

Wincentego Pola "rapsod rycerski Mohort" (1854) opowiada o rycerzu niezłomnym, strażniku wschodnich granic Rzeczpospolitej. To właśnie Pol wprowadził do literatury nazwę "kresy" w znaczeniu rubieży wschodnich i stworzył legendę szlachetnego obrońcy wschodnich granic Rzeczpospolitej.

Nie chcę pisać o religiach, ale nie napisać o ich wpływie na szlachetną postawę kresowego rycerstwa nie sposób. Choćby bazylianów XVIw.

W potędze Rzeczpospolitej Obojga Narodów kryje się wiele nieporozumień. Choćby schemat Polak-katolik (najczęściej rzymski) przesłania wielkie bogactwo obrządku wschodniego, niejako wprowadzając podział wśród mniej zorientowanych na my i oni. Codzienność powszednieje, a w czas wyjazdów zachwycamy się odmiennością krzyży, ubioru, architektury.

W ciągu wieków rozwoju i wojen zmieniały się granice i w poszukiwaniu zmian przemieszczały się ludzkie rzesze wraz z własnym pojęciem cywilizacji. Niezmienna pozostawała potrzeba religijna.

Połączenie kultur Słowiańszczyzny wschodniej i zachodniej zachwiało się wraz z przyjęciem chrystianizacji z dwu różnych ośrodków- z Rzymu (za pośrednictwem czeskim i niemieckim)
i Konstantynopola (bezpośrednio z Bizancjum) a pogłębiło po efektach schizmy wschodniej z 1054r. W rzeczywiście jej efekty rozciągnęły się do XIIIw, tworząc niewidoczną a jednak wymierną granicę dwóch światów: Europy łacińskiej i bizantyjskiej.
Ówczesna Polska to kraj z ich pogranicza.

I Rzeczpospolita Polska złożona z Korony (Królestwo Polskie złożone z Wielkopolski i Małopolski) ze stolicą w Krakowie i Litwy (Wielkiego Księstwa Litewskiego) była największym państwem Europy gwarantującym swobodę wyznaniową.

W upływie lat, w 1596 na terenie RON nastąpiła unia kościoła wschodniego i część cerkwi prawosławnej uznało zwierzchność papieża zachowując wschodni ryt obrzędów. Tak powstał kościół rusińsko- bizantyjski- unicki, zwany greckokatolickim. Była to odpowiedź na obyczajowe i polityczne zrównanie słowiańskiej ludności prawosławnej z terenów dawnej Rusi Kijowskiej.


Powiedz, wdzięczna kobzo moja,
Umie li co duma twoja,
Cóż może być piękniejszego
Nad człowieka rycerskiego?

Cóż nad pograniczne kraje,
Kędy skoro lód roztaje
Ujźrzysz pola nieprzejźrzane,
Młodą trawą przyodziane?

Ujźrzysz dąbrowy rozwite,elkie
I ryb roje niezłowione.
Gdzie czasem wieśniak ochoczy
Strzela źwierz strzelec ćwiczony.

Lub przez niemienione progitwo Litewskie
Dnieprowy kozak ubogi
Czółnem płynie nie bez strachu,
Chudoju żyw sołomachu.

Usarz zasię w mocnej zbroi
Warownym obozem stoi,
Który po szczupłym obiedzie
Straż zarazem swą zawiedzie,

W tym próbuje w kole koni
Lub kopiją pierścień goni.
A kiedy zaś trwoga przyjdzie,
Z trzaskiem z obozu wynidzie,

Pod świetnymi chorągwiami,
Głośny trąbą i bębnami.
Bieży pochylony lasem,
Dla sławy, dla zysku czasem.

Tam młódź harce swoje zwodzi,
A zaś we krwi często brodzi,
Pałasz kładzie w poszwę krwawy,
Cedząc zaś krew za rękawy.

Drugiego też bystra strzała
W sercu skrwawionym ostała.
Trzeci końmi podeptany
Polega czasem bez rany.

Za tym jedna przełomiona
Nazad ustępuje strona,
A zwycięzca niebłagany
W tył srogie zadaje rany.

A w tym do łupu zebrane
Rycerstwo zaś spracowane
Obraca się z trudu swego,
Dając chwałę Bogu z tego,

Dziękując czasem z wygrania,
A podczas też więc przegrania.
Na jakąż więc stronę stanie,
Bądź zawsze pochwalon, Panie.

Boże, który masz w swej pieczy
Ludu rycerskiego rzeczy,
Chudy żołnierz prosi Ciebie,
Odpłać mu te nędzę w niebie.

Tracimy dawny, wielowymiarowy charakter struktury, w której religie, kultury i narodowości splatały się w jeden warkocz, tworząc unikatowy w Europie XVI i XVII wieku twór, żyjący jak na tamte uwarunkowania (jak Europa długa i szeroka szalały wojny religijne), w miarę zgodnie.
Dziś rozmaitej maści (najczęściej jednak różowej i czerwonej), politykierzy wmawiają nam ksenofobię, antysemityzm, rusofobię. Polacy mają we krwi tolerancję, nie fobie. Nasza tolerancja nie wzięła się znikąd. Rosła tutaj przez stulecia, we współżyciu z Rusinami, Ormianami, Holendrami, Włochami, Tatarami, także Niemcami i Żydami, chociaż udają, że tego nie wiedzą. Trzeba rozróżnić tolerowanie czegoś od zgody na zdominowanie przez kogoś. Niemcy i Rosjanie próbują tego skutecznie od XVIII wieku, od rozbiorów, a jednak istniejemy, mówimy po polsku, mamy swoje szkoły, swoją kulturę. Gorzej z rodzimymi, kolonialnymi politykami zapatrzonymi w euforii w byle obcy dwór.

Pielęgnując ideę Szymona Mohorta- ostatniego rycerza Rzeczpospolitej (kiedyś wreszcie odnajdę jego grób!) dzielę się z Wami Wszystkimi Wielkanocnym Jajem.
Ponad głowami durniów, bez żadnej wymuszonej poprawności, tak o:

Radosnych Świąt Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa!

Załącznik 149668
Matejko

Melon 03.04.2026 09:20

:Thumbs_Up:

marites 03.04.2026 14:09

Cytat:

Napisał Bulwiak (Post 904207)
Najbardziej i tak cenię sobie nagrania które mam jak mieszkańcy owych kresów opowiadali godzinami.
Co byłem u dziadków i pradziadków to leciała taśma jak zaczęli opowiadać historię Wołynia, życie i to co później się stało…
Co puszczę to mam ciarki na skórze…

Może mógłbyś podzielić się tymi nagraniami? Bardzo chętnie bym się z nimi zapoznał - brzmią naprawdę poruszająco i wartościowo.

El Czariusz 03.04.2026 15:22




http://renowacjaposadzek.pl/blog/pol...lesnych-ludzi/

Artek 03.04.2026 18:23

1 Załącznik(ów)
że widziała to getto-w środku miasta druty kolczaste i przerażeni ludzie wyciągali ręce prosząc o chleb. Opowiadała mi to parę razy i zawsze płakała a ja przy niej też....

Artek 03.04.2026 18:38

1 Załącznik(ów)
chleba naszego powszedniego

Bulwiak 03.04.2026 18:47

Cytat:

Napisał marites (Post 904367)
Może mógłbyś podzielić się tymi nagraniami? Bardzo chętnie bym się z nimi zapoznał - brzmią naprawdę poruszająco i wartościowo.

Po Świętach ogarnę temat i udostępnię :)

matjas 04.04.2026 11:50

1 Załącznik(ów)
Chleb. Ilekroć nie wyciągam z piekarnika zawsze myślę o tym jakie mam szczęście że mogę go upiec. W spiżarni mam mąkę. Tak po prostu mam.

Oby nam/Wam nigdy tego chleba nie zabrakło i nie trzeba było za nim chodzić.

Tego, oprócz zdrowia, życzę Wam w te Święta.




PS - to małe ukleiłem przy okazji do święconki jakby kto pytał
Co to za stwór :)


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:05.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.