Africa Twin Forum - POLAND

Africa Twin Forum - POLAND (https://africatwin.com.pl/index.php)
-   Trochę dalej (https://africatwin.com.pl/forumdisplay.php?f=76)
-   -   Malaga -Dakar off - moje wyzwanie (https://africatwin.com.pl/showthread.php?t=48264)

Dubel 23.03.2026 20:46

Cytat:

Napisał El Czariusz (Post 903053)
Elegancko.
To komercyjna impreza?

Nie Elwod , to wyjazd przyjaciół na przygodę , zero komercji i konkretnych planów, droga jest celem.

magneto 23.03.2026 21:03

Jako że dane mi było norweskie fiordy podziwiać 30+ lat temu, to napiszę: Ha det bra.
Szczęśliwej pojeżdżawki i dobrego powrotu do domu.. ( i na odwrót ).
Czyta się...

El Czariusz 23.03.2026 21:31

Cytat:

Napisał Dubel (Post 903068)
Nie Elwod , to wyjazd przyjaciół na przygodę , zero komercji i konkretnych planów, droga jest celem.

To pełna elegancja.

chomik 23.03.2026 22:26

Cytat:

Napisał Dubel (Post 903068)
Nie Elwod , to wyjazd przyjaciół na przygodę , zero komercji i konkretnych planów, droga jest celem.

Nawet, jakby był to wyjazd organizowany, to nic nie znaczy, jazda motocyklem offem w Afryce jest wyzwaniem i nie ma tutaj różnicy w tym, kto organizuje hotel, czy żarcie.
To po prostu duże wyzwanie i chapeau bas, zawsze.

Dubel 23.03.2026 22:34

1 Załącznik(ów)
Załącznik 149441

PARYS 24.03.2026 08:37

Piknie panie piknie!

fassi 24.03.2026 08:48

Cytat:

Napisał Dubel (Post 903068)
Nie Elwod , to wyjazd przyjaciół na przygodę , zero komercji i konkretnych planów, droga jest celem.


:Thumbs_Up: elegancko.

Ja uważamy że inaczej się jedzie w podróży jak zapłacony samochód z kierowca jedzie za mną.

El Czariusz 24.03.2026 09:03

Cytat:

Napisał chomik (Post 903088)
Nawet, jakby był to wyjazd organizowany, to nic nie znaczy, jazda motocyklem offem w Afryce jest wyzwaniem i nie ma tutaj różnicy w tym, kto organizuje hotel, czy żarcie.
To po prostu duże wyzwanie i chapeau bas, zawsze.

Pisałem to (pytanie w domyśle) bez przytyku żadnego.

Moim zdaniem komercja (kupienie imprezy) mnóstwo zabija. Wbija cie w szablon, gdzie nie ma za wiele miejsca na kreatywność. Na to własnie, co sam zdefiniował Dubel, pisząc o celu, planowaniu itd.
Tu się zatem Chomik absolutnie z Tobą nie zgadzam.

To jest moja ocena - "na dzisiaj" ale... są mocno tematyczne imprezy, kiedy wręcz "wypada" zapłacić za towarzystwo/opiekę przewodnika. Bo raz, że nie wiele zobaczysz, dwa - że możesz nędznie skończyć, będąc paszą dla wymagającej przyrody/otoczenia. Lub tam, gdzie logistyka przerasta twoje możliwości.

Na pewno nie należy do tego dzisiaj obszar eksplorowany przez grono dubelowych kolegów. Jednak sposób jaki sobie wybrali gwarantuje im ciekawszą przestrzeń niż rajd mojego kumpla, w którym brał udział dwa m-ce temu - kończący się w Dakarze.
Niestety cała kreatywność kończyła się na biwakowaniu poza obozem. W promieniu kilkuset metrów, w zasięgu wzroku...

Na stare forum sprowadziła mnie relacja z wypadu motocyklowego do... Maroko. Chyba opisywał Sambor. W tamtym czasie dwa razy się do Maroko wybierałem (plany 2003/2004). Nie udało się. Nie zdążyłem przygotować Elwooda.
To były inne czasy.
Nie zmienia to jednak faktu, że do dzisiaj tam nie bylem a Dubel śmiga i jak widać morda mu się cieszy okrutnie.
Życzę mu, by wrócił w zgodzie z otoczeniem i samym sobą. Poobijany przygodą, nawet na lawecie ale szczęśliwy.
Bo w końcu, co to za wyrypa jak się sprzęt nie spierdoli...?

Kończę swój udział w dalszej (ewentualnej) dyskusji na ten temat, bo zawsze się się znajdzie chętny udowodnić mi, że nie mam racji;)
Niech udowadnia to innym.

P.S.
Dubel... odłącz się od internetu na czas wycieczki.
Docenisz po powrocie tę uwagę.

matjas 24.03.2026 09:36

Koleś pisze o swojej wycieczce ale jednak zawsze znajdzie się ta informacja, że być może jednak mógłby inaczej :D


Przypomina mi to stary dowcip jak się architektowi urodziło dziecko, tzn żona jego urodziła.
Koledzy po fachu przyszli na pępkowe i pochylają się nad kołyską w końcu jeden z nich kręci głową jak pies słuchający swojego Pana, mlaszcze, cmokta i w końcu mówi:
- no... ładne, ale ja bym inaczej zrobił.

JaTomek 24.03.2026 09:50

Cytat:

Napisał matjas (Post 903160)
Koleś pisze o swojej wycieczce ale jednak zawsze znajdzie się ta informacja, że być może jednak mógłby inaczej :D


Przypomina mi to stary dowcip jak się architektowi urodziło dziecko, tzn żona jego urodziła.
Koledzy po fachu przyszli na pępkowe i pochylają się nad kołyską w końcu jeden z nich kręci głową jak pies słuchający swojego Pana, mlaszcze, cmokta i w końcu mówi:
- no... ładne, ale ja bym inaczej zrobił.

Patrz i o dziwo Ci prowokowani ;)

Super wyjazd :Thumbs_Up: :Thumbs_Up: :Thumbs_Up: W wolnej chwili wrzucaj zdjęcia i opisuj. Pochwal się jak idzie jazda w piachu ;)


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:22.

Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.