![]() |
Cytat:
pozdrawiam trolik |
Widoczki obłędne:)
|
Cytat:
|
Cytat:
Jeśli chodzi o postprodukcję to podejrzewam, że można z tej kamerki wycisnąć duużo więcej, ale nie nie mam w sobie potencjału nerdowskiego więc nauczyłem się tylko tyle ile potrzebuję:-) pozdrawiam trolik |
Cytat:
Mam Insta360 x4 i ostatnio trochę się bawię. Firma Insta360 ma darmowy całkiem prosty program INSTA360 studio. Trzeba mieć dobry komputer żeby to wszytko płynnie działało... i szybko się exportowało. Filmy wychodzą całkiem OK Własnie obczaiłem jak przegrywać filmy z kamery na SSD bez użycia komputera... a przy pomocy telefonu. (aby nie zabierać laptopa na wyjazd). |
Cytat:
@Syncronizator podeslij jakis filmik jak mozesz z tej X4 |
12 dzień, 7 września. Husze
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0 Wstajesz se rano i jest tak: [YOUTUBEHD]f5OmlwkT2Rs[/YOUTUBEHD] Kawka, śniadanko, podziwianie widoczków... bez pośpiechu. Uwielbiam to! Do pokonania tego dnia mieliśmy już niewiele kilometrów i znaliśmy drogę z poprzedniego pobytu. Musieliśmy jeszcze pod drodze zajechać do Kaplu i znaleźć mechanika, bo Wojtkowi piszczał tylny hamulec i była obawa, że okładzina się starła. Ale najpierw posterunek policji turystycznej...:-). Serio - oni mają policję turystyczną!:-). I niech ktoś narzeka na naszą biurokrację:-) [YOUTUBEHD]jyo5N6H3Iwo[/YOUTUBEHD] Okazało się, że z Wojtka hamulcem jest wszystko ok więc mogliśmy jechać dalej https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0 Dwie godziny później zajechaliśmy do Husze i wylądowaliśmy u Hassana. Nie ma tam luksusów, ale była ciepła woda i micha z żarciem:-) https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0 https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0 |
13ty dzień wyprawy, 8 września. Wchodzimy do raju.
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0 Ranek obudził nas nieśmiałym słoneczkiem wychodzącym zza chmur. Było chłodno, ale prognoza na kolejny dzień była dobra. Po śniadaniu przygotowanym przez Hassana spakowaliśmy graty i ruszyliśmy w krótką, półgodzinną drogę autem z Husze do sąsiedniej wioski Kandaj. [YOUTUBEHD]E73ogPXpBdg?si=2QttdNxicYsOZUPr[/YOUTUBEHD] W Kandaj nasi Porterzy przepakowali graty i mogliśmy ruszać dalej w górę. Tutaj mała dygresja- do Nangmy można dojść bez porterów, jeśli ktoś ma doświadczenie trekingowe i dostosowany sprzęt. My mieliśmy jedno i drugie, ale uważam, że stać mnie na wsparcie lokalnych społeczności i to był glówny powód dla którego skorzystaliśmy z usług lokalnych porterów. Kolejna fajna rzecz była taka, że porterzy z Husze i Kandaj są porterami wysokościowymi (których jest niewielu)-czyli takimi, którzy chodzą w najwyższe góry. Dzięki temu mogliśmy posłuchać fajnych historii z K2 i tak dalej. No dobra-idziemy dalej!:-) [YOUTUBEHD]ie3RhT9Xw7A?si=CL5nv4MjDMjvmxZf[/YOUTUBEHD] Co tu dużo gadać. Było cięzko!:-) [YOUTUBEHD]AOMGy9B3Xtg?si=nwNs2SAz1bvW7nkS[/YOUTUBEHD] Po około 3 godzinach średnio wymagającego trekingu dotarliśmy do przepięknej, zielonej łąki położonej wśród drzew. Jeśli raj istnieje, to znajduje się on w dolinie Nangma. [YOUTUBEHD]Pkmh-I70EkE?si=HWJdC7GytlvJmxgz[/YOUTUBEHD] Po rozłożeniu biwaku i wypiciu herbatki Wojtek wziął się natychmiast do roboty https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0 No i tak to jakoś było do końca dnia |
14ty dzień wyprawy, 9ty września. Kolejny lodowiec!
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0 Nie ma to jak poranna kawka z pięknym widokiem:-) [YOUTUBEHD]k7_7jwZyAOY?si=hrMo6GQUw6jyF9Io[/YOUTUBEHD] Plan na dzisiaj był taki, że idziemy w górę doliny. Nie wiedzieliśmy co nas czeka, więc nie było sensu ustalać co, jak i gdzie chcemy zobaczyć. Daliśmy sobie max 6 godzin na całość, bo starsi Panowie lubią sobie poleżeć po spacerku na trawce z pieknym widokiem:-) Było ciężko... [YOUTUBEHD]To9ESi2JhCk?si=O1e_OJshVfIHq3AQ[/YOUTUBEHD] [YOUTUBEHD]lglYi4J_UHc?si=Vmb35WrK3nSzBLsx[/YOUTUBEHD] Treking nie był wymagający technicznie, ale robiliśmy 1 km przewyższenia i zmęczenie poprzednich dni dawało nam się we znaki. Widoki jednak były takie, że jakiekolwiek zmęczenie nie miało większego znaczenia.. [YOUTUBEHD]lCG8xgbjmsY?si=1l2EJ_gJDeP6Q2mt[/YOUTUBEHD] Po wejściu na lodowiec zobaczylismy potężną ścianę K6 [YOUTUBEHD]HKoPAsjehek[/YOUTUBEHD] Na deser mieliśmy jeszcze kamienną lawinę... [YOUTUBEHD]eJ15Lu-bt6U[/YOUTUBEHD] Po naszycm lawinowym doświadczeniu w Passu aż mnie ciarki przeszły kiedy usłyszałem hałas, a raczej grzmot tej lawiny. Brrr Powoli rozpoczęliśmy powrót na naszą łąkę ciesząc sie pieknymi widokami https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0 Jak to mówił fizolof: życie jest piękne!:-) |
15 dzień wyprawy, 10ty września. Powrót do Husze.
https://lh3.googleusercontent.com/pw...-gm?authuser=0 Po rannej kawce i śniadanku zebraliśmy się do powrotu. Zeszło nam sie jakoś chyba ze 3 godziny spokojnego dreptania z górki. Jako że był problem z autem, jeden z Panów Porterów zaprosił nas do swojego domu na herbatkę. [YOUTUBEHD]n3nvYbz6sPg?si=NjDDTML-9Ti4StMF[/YOUTUBEHD] Potem załadowaliśmy się na furę i ruszyliśmy w półgodzinną podróż do Husze. [YOUTUBEHD]FyBySuU-0I0?si=m17tFMu0oy2f-ZNL[/YOUTUBEHD] Dobrze, że to by taki krótki, spokojny dzień, bo wczorajszy pobyt na wysokości powyżej 4,5 km npm da nam się we znaki i biliśmy dzisiaj wykończeni. A następnego dnia czekała na nas kolejna przygoda:-) |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:07. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.