![]() |
Pamir 26
Witam,
Mój pesel ma 6 z przodu, w głowie nadal 19 :) stwierdziłem, pora na Pamir, plus coś jeszcze. Marzenie Bajkał, Władywostok jednak wiadomo jak aktualnie jest, może się wyklaruje do lata. Może być też całkiem w inną stronę Nepal. Plan, brak planu. Z grubsza moto transport, termin sierpień/wrzesień, czasu tyle ile będzie trzeba. Opcja na 2027, moto może gdzieś tam zostać. Ktoś chętny dołączyć. |
Cytat:
A "cywilni" Rosjanie? Z racji tego, że w okolicach Kazukazu nie działa GPS (jest zagłuszany) spytałem we Władykaukazie przypadkowego kierowcę, którędy na Astrachań (takich drogowskazów brak), bo jechałem do KZH tą trasą pierwszy raz, normalnie via Urkaina albo Białoruś. Tym razem przez Ukrainę nie jechałem, bo... szkoda auta. Linię frontu da się ominąć (np. trójstyk), ale jak trafisz na "patrol", który zechce skonfiskować Twój pojazd na potrzeby frontu, to będziesz szczęśliwy, jak Cię tylko wyrzucą z auta, a nie dostaniesz kulki. W Rosji państwo dalej trzyma wszystko w ryzach, na Ukrainie po 2022 pod tym względem zapanowała zwykła bandyterka. Ta sama, która z ulic porywa dwudziestoletnie dzieciaki w kamasze. No więc ten zaczepiony miejscowy Rusek kazał jechać za sobą, przeprowadził mnie przez całe miasto i na koniec rzucił "ściastliwo puti" nie chcąc ani grosza za paliwo, a przejechaliśmy całe miasto, kilkanaście kilometrów. W powrotną stronę podobnie, tylko kilometrów mniej, bo zdążyłem się już zorientować w topografii miasta, ale i tak się w końcu zgubiłem na jednokierunkowych w centrum. No jak widać straszni ci Rosjanie, normalnie ludożercy - a my przecież z Polszy (tak, wiele razy pytali skąd, na ulicy, w sklepie, w banku, a ja nie mam oporów mówić skąd - z reguły w odpowiedzi szłyszałem "maładcy"). Prócz Ruskich ciągle fajni są Tadżycy na Kyzył Art (po zachodniej stronie kraju są już cwani i oczeją na jakiś hajc, nie dawać ani grosza!), za to Kirgizi zrobili się wredni. Na granicach poustawiali na "starszych" jakichś gnojków z ledwo sypiącym się wąsem, najczęściej w okularkach i z inteligencją "młodych-pięknych-wykształconych-z-wielkich-miast", więc starych wiarusów prawie nie ma i nie ma z kim pogadać. W ogóle Kirgizi (nawet "cywilni", no może prócz pasterzy w jurtach gdzieś na odludziu) stali się chamscy dla obcokrajowców, przyczyną są panoszący się wszędzie Kitajce, którzy Kirgizów traktują hmmm... źle (to eufemizm), więc vice versa obok Chińczyków załapują się wszyscy obcy. O Turkach nie wspomnę. Rentgen na granicy to standard. Do turystów na granicach warczenie i olewactwo, czasem również krzyki, generalnie traktują jak przestępcę. To nie ci sami Turcy co 15 lat nazad, "uelkam tu turki" z uśmiechem od ucha do ucha. O fajnych Gruzinach też zapomnij - już nie jesteśmy polskimi przyjaciółmi, jesteśmy bogatym eurokołchozowym celem do oskubania. Warczą i czepiają się o pierdoły, chętnie by coś dostali. Legandarną gruzińską gościnność i to, że podobno Polaków szczególnie lubią (m.in. za L.Kaczyńskiego) można dawno między bajki wsadzić, również wliczam to Gruzinów cywilnych w głębi kraju. Przy okazji - w Gruzji w każdej wsi są kamery ustawione na 50km/h (a czasem i na 30 nawet). Jedziesz 51 i płacisz na granicy. W każdej - i to dosłownie. Mnie się udało, bo uważałem, ale sporo mnie to kosztowało stresu (no kurde, nie umiem jechać powolutku). Kazachstan pod względem granic niewiele się zmienił, Uzbekistan też, czyli jest w miarę normalnie. Granica przez Karakałpakstan zamknięta, przejedziesz tylko TIRem (remont robią i będą robić jeszcze kilka lat, choc termin zakończenia dawno minął). Do Rosji największy problem widzę teraz... w uzyskaniu wizy. Została jedna ambasada w Wawie. Kolejki będa pewnie po 2-3 miesiące i rozmowa z konsulem może być mało przyjemna. A i kasa za wizę pewnie wzrośnie niemało. Ale tu podziękujmy Radkowi, mężowi swojej żony. Dekiel zdążył zamknąć w ostatnim czasie trzy ruskie konsulaty w PL (Poznań, Kraków, Gdańsk). Kilkaset tysięcy naszych rodaków na Syberii jest z tego powodu przeszczęśliwych, bo musi z każdą sprawą zapierdalać do Moskwy (w dyplomacji obowiązuje symetria, więc Rosja zamknęła m.in. konsulat PL w Irkucku, który obsługiwał całą syberyjską Polonię). A zapierdalać jednakowoż nie będą, bo mało kogo stać na wycieczkę przez pół Rosji i z powrotem. Ergo - uśmiechnięty Radzio odciął ich całkowicie od Ojczyzny. A, nie, czekaj, co ja piszę, przecież to ruskoonuctwo. Kajam się. |
Dzięki,
na 80% jest Bajkał, wiza to tylko papierowa chyba. |
Na inną nie licz, niejeden się naciął.
E-wiza w Rosji nie działa. |
:Thumbs_Up:
|
Tak poboczem jeszcze:
Cytat:
https://i.postimg.cc/RZSJ7JNZ/kasztan.gif |
Na fb masz mnóstwo świeżutkich, polskich info, bo kierunek bardzo modny jest.
Jest temu poświęcony ciekawy wątek. Byłem zdziwiony ilu ludzi w zeszłym roku zaliczyło Pamir na moto. Tu jakoś o nich nie słychać ale ta platforma (fb) jest bardziej powszechna. Nikt tam jakiś relacji od uczestników nie oczekuje istotna bardziej logistyka i zapewne dopytywanie na priwa. Tam się dowiesz jak z wizami i etc. |
Informacje z 2025 n/t ruskich wiz się "lekko" zdezaktualizowały, jako że Radek-mąż-swojej-żony zostawił nam "wybór" w postaci jednej tylko ambasady FR w Wawie, więc nie opierałbym się na poprzedniorocznych doświadczeniach. Czas pokaże, jak będzie w tym roku.
Swoją drogą przez ostatnie lata nie zauważyłem jakiegoś nadmiernego ruchu na Pamirskim Trakcie. W 2024 to w ogóle pustki były (przez 2 lata granica na Kyzył Art była otwarta tylko dla inostrańców, choć co ciekawe chyba to również ich odstraszało), w 2025 już normalnie, jako że granica znowu została otwarta dla wszystkich (większość jednakże na maszynach wynajętych w KGZ, na własnych kołach nieliczni - z PL widziałem tylko jeden samochód i spotkałem na Kaukazie 4 wracających z sowietstanów moturzystów, poza tym dosłownie kilka aut z zachodniej Europy i tyluż motocyklistów, głównie Szkopów; owszem, jest sporo rowerzystów, ale oni przylatują). Spędziłem w TJK (głównie) i KGZ (sporo krócej) w sumie prawie 3 miesiące w ciągu ostatnich dwóch lat, więc nie jest to obserwacja z raptem kilku dni. A już w porównaniu do czasu sprzed samej plandemii (2019, kiedy spotykałem tam po kilka aut dziennie; fakt, najczęściej wynajętych z kierowcą) to nawet już w tym roku było sporo luźniej. |
Aktualnie, ze znanych mi dobrze osób, wieściami w temacie może dysponować Franc ( Marcin Francuz) adrenalinka.pl
Rozmawiałem z nim tuż przed świętami. Dane masz na stronie. |
Hej jestem zainteresowany, najchętniej w 2026 wrzesień-październik
|
Pany podpinam się pod wątek wizowy do Rosji, wyjeżdżamy w maju na Magadan i do Japonii to zależy mi na wizie wielokrotnego przekroczenia najlepiej pół roczna. Też jestem ciekawy co ten rok pokaże, mam nadzieję że na plus. Jakby ktoś miał jakieś bieżące info to było by fajnie, z wizami formalnie ruszamy w lutym.
|
Cytat:
Jednak nie jestem za bardzo fb, nie mam polubień, znajomych itp. nie mam na to parcia. W dodatku całkiem niedawno musiałem załozyć nowe konto, bo mi chińczyk zajebał całą zawartość firmowego i osobistego konta? Sporo tam informacji o tym kierunku i rzeczywiście ludzi dużo jeżdzi. |
Cytat:
Możesz wrzucić jaką trasa lecicie, wielokrotna wiza to Mongolia pewnie, jak zamierzasz przerzucić się z Magadanu/Rosji do Japonii, sankcje trzymają dużo połączeń, jak nie wszystkie do krajów nie trzymających sztamy z ruskimi Jak patrzyłem, aby się wydostać z Władywostoku to najłatwiej Pekin. Wiele wyszukiwarek nie przyjmuje nawet nazw rosyjskich miast/portów. |
Cytat:
Z grubsza trasa idzie tak Turcja-Armenia-Gruzja-Rosja-"Stany"- Ałtaj- Mongolia- Bajkał-Jakuck-Magadan- Władywostok- tu się okaże jak z promem albo bezpośrednio Japonia albo Korea i Japonia- powrót to już do ustalenia ale raczej moto kontener i samolot. To tak z grubsza po krótce :at: |
Daj znać o postępach, szczególnie o możliwości przerzutu do Korei lub Japonii. Powodzenia :)
|
Cytat:
|
Nic się nie zmieniło. Turcja-Gruzja-Rosja miało być zapewne a jak Armenia to z Gruzji.
|
https://www.dwship.co.kr/en ,
jest prom do Japonii , pokazuje na razie do maja. Procedura z pojazdem trochu zagmatwana 14 dni przed, walizke dokumentów trzeba przesłać. |
Cytat:
Bardziej mnie niepokoi otrzymanie wizy na 6mcy wielokrotnego przekroczenia do Federacji, z tym też dopiero startuję w lutym. Będę zeznawał jak coś ustalę. |
Cytat:
Ten prom odpływa raz na tydzień w środy, dokumenty na e-mail, na stronie sporo info jest, łącznie z opłatami portowymi i nie tylko. Jak by trzeba coś z/na koreański to mogę pomóc. Puki co wszystko zależy od sytuacji w Rosji. |
E-wiza radziecka robi.
Na dłuższy tranzyt styknie. Zawsze można ją załatwić w drodze. Jadąc w Pamir w ogóle bym nie kombinował z wielokrotna itd. |
E-wiza w Rosji nie robi.
Nie wprowadzaj ludzi w błąd. |
Udowodnij.
Wiem, że z Twoim radzieckim słabo. https://evisa.kdmid.ru/ Potwierdził mi dzisiaj Franc (afrenalinka.pl). On jest dla mnie wiarygodny. Twoja wiarygodność (dla mnie) ... |
Ja nikomu nic nie muszę udowadniać, ale niech się koledzy nie zdziwią, jak ich cofną na granicy.
E-wiza działa na niektórych lotniskach (podkreślam: niektórych), ale my tu nie rozważamy przelotów, więc z naszego punktu widzenia (przejścia lądowe) e-wiza w Rosji nie działa. Poza tym to wiza JEDNORAZOWEGO WJAZDU, a chlopaki chcą wielokrotne. A Franc, z tego co z nim gadałem (fakt, jakiś czas temu), też nie jeździ na e-wizie, tylko tłucze papierkowe w Wiza Serwis. Edycja jeszcze. Nasz wspólny znajomy z 3po3 ("cieciurozumisz"; spytałem go jeszcze o e-wizę, żeby się upewnić, potwierdził, że się nie da) podesłał mi takie filmidło. Polecam od ok. 10 minuty, a potem ok. 20-ej, widać jak się przekracza na e-wizie. No. https://www.youtube.com/watch?v=jUkmMZscTYg Ale Elwood wie zawsze wszystko najlepiej. No i zawsze jest pierwszy. Spróbuj, może będziesz pierwszy na e-wizie, hehe. Tylko żebyś nie wrócił za szybko jak z Iranu czy skąd tam, bo Ci jakichś papierków na którejś granicy nie stykło i rozwaliłeś chłopakom całą wycieczkę. |
Sprawdziłem jest wykaz, https://electronic-visa.kdmid.ru/checkpoint.html , na e-wize sa wydzielone przejścia przynajmniej tak podają, nie znalazłem nic z Kazachstanu, w Mongolii są dwa i one pasuja do trasy.
|
Granicy z Mongolią nie znam.
Za to znam tę granicę: Riespublika Siewiernaja Osetia Alania Wierchnij Łars Oni tam nawet nie wiedzieli o istnieniu czegoś takiego jak e-wiza. Ale jak tam chcecie. Można próbować, najwyżej Was cofną. Oj tam. Tak z ciekawości - komuś się ostatnio udało wjechać/wyjechać do/z Mongolii via Taszanta? Nawet na normalnej wizie. |
No i wszystko w temacie. Wystarczyło doczytać.
Ale osiągnąłeś jedno mazeniak. Nie ma na tym forum miejsca dla mnie tak jak nie było na betoniarce i każdym innym gdzie się pojawiłeś po mnie. |
Raz już doczytałeś.
I Cię cofli, a z Tobą innych. |
Odpowiedz armatora Duwon Shipping na zapytanie;
안녕하세요, 8월 중순에 다음과 캍은운항 노선에서 오토바이(무게 300kg, 종류: KTM 1290)를 탄 1인용 티켓의 대략적인 가격에 대해 문의드리고 싶습니다 1. Trasa: Władywostok â Donghae â Sakaiminato 2. Data wyjazdu / data powrotu: sierpień 2026 r. 3. Klasa kabiny 4. Dane kontaktowe osoby dokonującej rezerwacji 5. Kopia paszportu (w załączeniu) 6. Potwierdzenie posiadania karnetu (CPD) 7. Dowód rejestracyjny pojazdu lub dokument rejestracyjny motocykla (w załączeniu) 8. Szczegółowy plan podróży po Korei i Japonii oraz wszelkie plany wyjazdu z Japonii do kraju trzeciego <WładywostokâDonghae>: opłata za przewóz pasażera i opłata za przewóz pojazdu są naliczane oddzielnie. Opłata terminalowa (podatek) ďŽ Władywostok â Donghae : 26 000 KRW <DonghaeâSakaiminato> : Opłata za przewóz pasażera + przewóz motocykla KLASA EKONOMICZNA 650 000 KRW 1) WładywostokâDonghae Motocykl W jedną stronę 600 USD W obie strony 1100 USD Opłata za obsługę ładunku 6100 KRW/CBM Opłata za dokumentację 40 000 KRW 30 USD Opłata za korzystanie z nabrzeża 203 KRW/CBM (minimum 3000 KRW) 203 KRW/CBM (minimum 3000 KRW) Opłata manipulacyjna 200 USD - Rezerwacji nalezy dokonywać ok 4 tygodnie przed podróżą, czas odprawy Władywostok ok 4 dni. |
A prom z Sahalina już nie pływa ?
|
miny
Dobra, chłopy, jak będziecie jechać via Pamir, to nie ignorować znaków ostrzegających przed minami. Takie coś znalazłem w sierpniu 30cm od buta (przeciwpiechotna):
https://i.postimg.cc/J7kjNRd1/MG-6849.jpg Dokładnie w tym miejscu (okolica przełęczy Chaburabot): https://maps.app.goo.gl/NazCUFyz8D3X1Vcw8 Wiedziałem, że w okolicy mogą być miny (są tablice), ale nie spodziewałem się znaleźć je na terenie, który wydawał się w miarę uczęszczany (ślady kół) i w obrębie okopów. Tę powyżej znalazłem dokładnie na zewnętrznym wale okopu - myślałem, że miny będą raczej poza linią okopu i to w jakimś oddaleniu, a tu zonk. W okolicy leży ciągle również pełno innego dziadostwa, część przeciwpancernych nawet, w tym takich, co ciągle mogą jebnąć (mają drugie zapalniki wewnatrz). Niby robili podobno rozminowywanie w 2024, ale jak widać nie do końca skutecznie. https://i.postimg.cc/43ZkgJkm/MG-6842a.jpg Do porannej kawy uzbierało mi się tego dość sporo. Więc raczej nie zbaczajcie z głównego traktu tutaj. |
No risk no fun :)
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Sie rozumie :)
|
:priw:
Cytat:
Bo ja chyba za długo jako elektryk pracowałem i widzę.... transformator toroidalny (po przejściach...). O taki - zdjęcie przykładowe z Netu: https://onninen.pl/lib/images/3778105.jpg Ta skorodowana śruba z nakrętką jakoś mi do miny nie pasuje, choć na minach ( tych wybuchowych ) się nie znam. Tak, czy inaczej - dzięki za ostrzeżenie o potencjalnych zagrożeniach :bow: |
Czy ja wyglądam na sapera?
https://i.postimg.cc/d0xf9L1P/fakju.gif To jest teren mocno zaminowany od czasów wojny domowej 1992-1997, więc nie ryzykowałbym grzebiąc koło tego w ziemi. Zwłaszcza przy takich znaleziskach uzbieranych w promieniu 30m do porannej kawy (kawa jeszcze nie gotowa jak widać). https://i.postimg.cc/zDLqdqfL/MG-6851.jpg A takie tablice tam ostrzegają: https://i.postimg.cc/tCvqD73P/20190825-172250.jpg fot. jurek k. https://i.postimg.cc/Tws0CV3H/20190825-174134.jpg fot. jurek k. |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:32. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.