Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 14.04.2023, 19:05   #19
trolik1

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 798
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 5 dni 21 godz 15 min 12 s
Domyślnie

Dziewiętnasty dzień: poddajemy się!:-)

W rozmowie z Anwarem dowiedzieliśmy się, że droga do Korytarza Wahańskiego trwa 2 dni jazdy samochodem oraz jeden dzień na koniu. Prawdopodobnie bylibyśmy w stanie skrócić na naszych motorkach część samochodową do jednego dnia, więc nie byłoby tak źle. Główny problem polegał jednak na tym, że potrzebny był permit którego nie mieliśmy. No nic-postanowiliśmy zajechać tak daleko jak się da żeby uspokoić sumienie:-).

Po dobrym śniadanku i pożegnaniu z Anwarem ruszyliśmy na przełęcz oddzielającą Buni od naszego celu. Mogę powiedzieć tak: pierwsza godzina jazdy była cudowna!

[YOUTUBEHD]f_JilVxR0Kg[/YOUTUBEHD]

Problem polegał jednak na tym, że po zjeździe z przełęczy zaczęła się niekończąca wioska z kałużami, dziurami, kurczakami, psami. Do tego dochodził charakterystyczny element architektury widoczny chyba w całym Pakistanie: mury. Każdy dom otoczony jest wysokim murem-podejrzewam że chodzi o trzymanie kobiet w środku. Niemniej jednak jak jedziesz wąską drogą przez wieś i z obu stron masz wysoki mur to czujesz się prawie jak w tunelu...
[YOUTUBEHD]q8bKbFD1sRY[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]OSQE4AKLAsM[/YOUTUBEHD]
Poza tym po prostu nie było tam ładnie...
[YOUTUBEHD]g12K1cCrSsA[/YOUTUBEHD]
Czulibyśmy się zapewne inaczej mając przed sobą wyraźny cel do osiągnięcia. Tego jednak dnia celu nie mieliśmy-pojechaliśmy więc do miejsca gdzie widać tą oto górę:

Tam właśnie mieliśmy dojechać i przesiąść się na konie, oczywiście pod warunkiem posiadania permitu:-). Droga powrotna była równie męcząca, ale zatrzymywaliśmy się częściej coby się czegoś napić i pogadać z ludźmi


Jadąc w głąb doliny minęliśmy piękną miejscówkę idealnie nadającą się na biwak. Tam właśnie postanowiliśmy zanocować dzisiejszego wieczorka. Najpierw jednak trzeba do tego miejsca dojechać...
[YOUTUBEHD]6rkppSbLFxk[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]BTL_eR4EcCk[/YOUTUBEHD]
Potem były już krzesełka i podziwianie pięknych okoliczności przyrody

[YOUTUBEHD]Az2xMi6KNko[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]DrU8L5OEJLw[/YOUTUBEHD]
Podczas rozbijania namiotów Wojtek zauważył coś dziwnego na oponach

To cholerstwo rosło w trawie i było twarde jak drut. Mieliśmy tego pełno w klapkach, butach itd. Musieliśmy też zmienić miejsce biwakowania coby nie dziurawić naszych materacy
[YOUTUBEHD]AWrXRmIcooE[/YOUTUBEHD]
Potem na szczęście była już tylko sesja zdjęciowa i lulu

trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem