Wątek: Pak24
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06.03.2025, 23:33   #28
trolik1

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jan 2017
Miasto: Szczecin
Posty: 797
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: 100K+
trolik1 jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 5 dni 20 godz 48 min 17 s
Domyślnie

7 dzień. 1szy Września. Jedziemy do Doliny Jassin.

Po szybkim śniadanku w hotelu zebraliśmy się szybko, bo droga do Jassin to cały dzień telepania się wśród remontów drogi, którą Pakistańczycy próbują od kilku lat ulepszyć do standardu "przejezdności". Jechaliśmy tą drogą już 2 lata wcześniej w kierunku przełęczy Szandur i wiedzieliśmy co się będzie działo...
Wyjazd z cieplutkiego Gilgit był całkiem przyjemny
[YOUTUBEHD]pTVxpGEsTP0?si=kV3VmN86SuIbREWC[/YOUTUBEHD]
Później była już tylko walka w kurzu, wyścigi do pole position i od czasu do czasu ładne widoczki.
[YOUTUBEHD]hxiBopzV_w4?si=rlBqkHFT8HR4m9vc[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]QfpmGb1NHlw?si=S8wHHp9af5ECBt1J[/YOUTUBEHD]
Najważniejsze było zajęcie pole position przed kolejną blokadą drogi, bo to gwarantowało jazdę w mniejszym kurzu...:-)
[YOUTUBEHD]KrIYTjy_HGQ?si=M7i4Bqj7R1ni0wwk[/YOUTUBEHD]
[YOUTUBEHD]nzstEjl-gcA?si=bN9G8B-bQLMHzKWL[/YOUTUBEHD]
Ogólnie jazda była taka sobie, ale te wyścigi były całkiem spoko!:-) Trzeba było tylko uważać, żeby w tej ograniczonej kurzem widoczności nie wpakować się w jakąś dziurę czy inny krater na drodze...
W międzyczasie udało nam się znaleźć coś w rodzaju restauracji z czymś w rodzaju jedzenia w środku..
[YOUTUBEHD]O1Aqie0mq1M?si=am0xsNesZcbPQ2n2[/YOUTUBEHD]
Po zjeździe z drogi na Szandur w drogę do doliny Jassin złapał nas jeszcze deszcz i zrobiło się całkiem chłodno. Oczywiście w tym momencie Wojtkowe buciki się rozsypały i musieliśmy alarmowo szukać szewca. Na szczęście w Pakistanie nie ma problemu z tymi fachowcami
[YOUTUBEHD]JvkK0naGXq4?si=-G6vOFZRE3bS6YMC[/YOUTUBEHD]
Naszym Gospodarzem w tym odcinku wyprawy był Raszid, u którego mieliśmy spędzić kolejne kilka dni. Nie chcieliśmy za bardzo nadwerężać Jego gościnności, więc pierwszy nocleg wzięliśmy w hotelu przy drodze. Ten dzień nie obfitował w jakieś wielkie przygody, ale dojechalismy bezpiecznie i to był sukces!:-)
trolik1 jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem