1. prawdziwa Afryka zaczyna się od Gwinei. nie wazne czy Bissau czy zwykłej
a Maroko to już w ogóle w pełni cywilizowana Afryka
2. wydaje mi się że wieksze ryzyko grozi ci ze strony imigrantów w Europie niż tych co zostali na miejscu
oczywiście nie oznacza to że ryzyka nie ma i nigdy nikomu nic się nie stało nie stanie
3. w tym roku przejechałem z Malagi do Angoli czyli 15 krajów 15granic łapówkę tak niby wprost ale nie do końca to chcieli na łajbie gdzie przekraczałem granicę Nigeria->Kamerun
tych łodzi kontrolujących bylo z 15 i ostatnia była upierdliwa koleś sobie 'wymyślił' że jest bład w paszporcie bo rzekomo w Sierra Leone 'nie unieważnili wizy' na wyjeździe
oczywiście kłamstwo w żywe oczy a jeśli nawet to chuj mu do tego w Nigerii
oczywiście niczego nie dałem. musisz zachować spokój nie awanturować się używać argumentów. trwało to z 10min to nie była krótka wymiana zdań
w ostateczności argumentowałem że na łodzi są małe nigeryjskie dzieci i to one są grzane w tym słońcu. lokalesi oczywiście milczeli. bo się bali. ale że był jeden 'gringo' na łajbie to uwaga wszystkich pograniczników była skupiona na mnie
Video Nigeria-Kamerun
4. nigdy pod żadnym pozorem nie dawaj łapówek. to ich tylko rozzuchwala. ja nie dałem ani razu. ani teraz ani 5poprzednich razy gdy byłem w Afryce ale szczerze mówiąc to teraz był ten jedyny raz gdy tak dawali niewprost do zrozumienia że masz kłopot i pomyśl jak go rozwiązać
5. napady się zdarzają w dużych aglomeracjach po zmroku. bądź uważny myśl co robisz minimalizujesz ryzyko bardzo mocno w ten sposób. tak jak pisałem ryzyko mniejsze niż na zachodzie europy w mojej ocenie
6. tak dzieci są nauczone żebractwa to nasza turystów wina. najgorzej pod tym kątem jest w Gambii tam po prostu wyciągają nachalnie ręcę. wymyślają ckliwe historyjki ze nie mają butów albo piłki itd. sam się dałem złapać w 2018 na ten tani chwyt
7. z łapówkami się nie zetknąłem ale z tym że są pewne przepisy których nie znajomość szkodzi to wiemy wszędzie. trzeba uważać w Senegalu i w Ghanie tam wymagają CDP
o tym jak pokonać granicę z Ghaną bez CDP i bez wizy można się przekonać z filmiku 'Ivory Coast' który umieściłem w albumie zalinkowanym w pierwszym poście
8. oczywiście będa się zdarzały sytuację że będą chcieli z ciebie ździerać kasę bo białas. lokales zapłaci 100 a od ciebie krzykną 500. no cóż taki life
np na tym filmiku z Liberii widać taką przeprawę przez rzeczkę na 'drzwiach od stodoły' koleś sobie zażyczył $50 USD gdy lokalesi nie płacą więcej niż $0.25
wybór miałem cofać się przez dżungle 40-50km albo zapłacić. ostatecznie zapłaciłem coś koło 8-10$ ale i tak byłem wqrwiony.
niestety na brzegu czekało kilkanaśtu lokalesów czekających na transport bo myślałem aby go wrzucić do tej rzeki w podziękowaniu ale stwierdziłem że mogą stanąć po jego stronie więc niepotrzebne ryzyko a ja byłem sam. w dżungli ponad 80km odcinek
finalnie najbliższy policjant imigracyjny co mnie zatrzymał opisałem mu co się wydarzyło i że jestem wqrwiony i że powiem o tym każdemu napotkanemu turyście a wam brakuje turystów więc może dało mu to do myślenia. nie wiem. nie przekonam się
9. osobiście od lat myślałem o takiej wyprawie niekoniecznie sam ale ciężko znaleźć takiego co ma czas kasę i żona go puści. i pracodawca. i żeby to jeszcze zgrać. więc pojechałem sam.