właśnie wróciłem i o dziwo nie dopadł mnie deszcz raz mżawka sie trafiła ale na krotko piękna trasa jechałem od Niemiec w dol powrót do pl przez włochy stelwio i Czechy ponad 4000 km zrobione ale co oczy widzialy i glowa zapamietala to bezcenne fakt ze zakretow mam dosyc na kolejny rok