Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Relacje z podróży > Trochę dalej

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary Wczoraj, 11:12   #61
chomik
Administrator
 
chomik's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Bałtyk
Posty: 3,941
Motocykl: RD03 2xRD07a
Przebieg: 666
chomik jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 6 dni 4 godz 28 min 38 s
Domyślnie

30.10.2024
Rano szybka kawa, zupka rybna czyli chińska ze szprotami, ruszam. Jest ciepło 15 stopni, słonecznie. Wbijam na główną drogę i w oddali widzę pasmo górskie. Mam do zrobienia 650km.
Celem jest nocleg nad oceanem, uwielbiam spać przy wodzie. Jeśli, jest więc okazja, to takie miejsca wybieram. Wiem, że droga będzie wymagająca, bo i czekają mnie góry, pustynia, miasta, korki, jednak w większości asfalt, więc luz.
Zachwycają mnie poranki w każdym miejscu świata. Ludzie idą gdzieś, w swoich sprawach, dzieciaki na całym świecie idą do szkół, startują taksówki, autobusy, rowery, wszystko budzi się kolejny raz do życia, wstaje Słońce, wstają ludzie, zwierzęta. Może to dziwne ale dochodzi to do mnie im dalej jestem od domu, że to wygląda wszędzie tak samo, te same problemy mają ludzie, wszędzie się toczy to koło życia. Potem wstajesz w domu po powrocie i wyobrażasz sobie jak np. w Sierra Leone w tej chwili dzieje się to dokładnie co u Ciebie, jedziesz z dzieciakami do szkoły. Mamy żegnają swoje pociechy. Ma to coś magicznego w sobie. Wszyscy związani jednym, czasem.

Lubię ten stan nieznanego przede mną, gdy nie wiem, ani gdzie będę spał, ani co będę jadł, jest tylko droga. Delektuję się tym każdego dnia w podróży. Pewnie to taki elementu stanu równowagi, gdzie normalne codzienne życie niesie ze sobą schematy, których doglądamy, pielęgnujemy, bo ułatwiają, ale jednocześnie nas cholernie nudzą a świat przemija. Dni zamieniają się miesiące, miesiące w latach itd. Dlatego podróż, to złamanie wszelkich schematów. Powrót do korzeni. Przecież walcząc o przetrwanie w buszu człowiek pierwotny, nie wiedział czego może się spodziewać każdego dnia. Tak samo w podróży. Ruszam więc z tą myślą, droga otwiera się dla mnie i pędzę Tenerką w nieznane.
Trasa daje mi w kość, przez góry temperatura spada do 10 stopni a potem miasta i przebijanie się przez korki, na szczęście było „zimno”, jak na tutejsze temperatury, bo tylko 26 stopni. Z deszczem na szczęście już się pożegnałem. Po zjechaniu z gór, piękna pustynia, ma w sobie ogrom i budzi cholerny respekt. Wielkie wydmy, potem skały, po kolei wszystkie rodzaje pustyni. Gdzieniegdzie można spotkać chatki wybudowane z gliny, blachy albo namioty, niesamowite, że pośród niczego, ktoś mieszka, funkcjonuje. W tym trudnym klimacie. Znów doceniam, że mieszkam i urodziłem się wśród zielonych lasów i pięknych pól, mamy jeziora, morze, góry wszystko, co tylko można wymarzyć.
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg DJI_20241030172423_0061_D.jpg (228.6 KB, 2 wyświetleń)
Typ pliku: jpg DJI_20241030183222_0066_D.jpg (207.4 KB, 3 wyświetleń)
Typ pliku: jpg DJI_20241103103158_0090_D.jpg (189.3 KB, 4 wyświetleń)
Typ pliku: jpg DJI_20241103120507_0102_D.jpg (277.4 KB, 2 wyświetleń)
__________________
www.motopodroze.pl
chomik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 14:23   #62
CzarnyEZG
Moderator
 
CzarnyEZG's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Aug 2013
Posty: 3,458
Motocykl: RD04
CzarnyEZG jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 tygodni 1 dzień 23 godz 49 min 17 s
Domyślnie

__________________
www.kolejnydzienmija.pl

2014: Żatki Bolek na promie kosmicznym
2015: Veni Vidi Wypici
2016: Muflon na latającym gobelinie
2017: Garbaty Jednorożec
2018: Czarny Jaszczomp
2019: Rodzina 50ccm plus
2020: Żółwik Tuptuś
2021: Chiński Syndrom
2022: Nie lubię zapierdalać
2023: Statek bezpieczny jest w porcie,
ale nie od tego są statki
2024: Uwaga bo ja fruwam
2025: Ekwipunek Załogi Gogurka
2025: Cztery i pół Afryki
2026: Bambo ze Zgierza
CzarnyEZG jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary Wczoraj, 15:45   #63
Melon
 
Melon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Lublin
Posty: 8,030
Motocykl: cz350/ bandit600/ zx12r/ varadero/vfr1200xd
Melon jest na dystyngowanej drodze
Online: 5 miesiące 1 dzień 14 godz 53 min 16 s
Domyślnie

Melon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Biesy, Podlasie i Mazury czyli jak (nie)pojechałem na Bałkany. mirkoslawski Polska 10 27.06.2020 05:12
24.05 - Relacja z podróży dookoła świata MXT 2012-2013 - Łódź nev Kwestie różne, ale podróżne. 2 07.05.2014 23:34
Jak pojechałem nad Balaton 7Greg Trochę dalej 11 22.02.2009 17:38


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:36.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.