Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 16.04.2026, 14:12   #1
El Czariusz
Gość


Posty: n/a
Online: 0
Domyślnie

Patrzymy, co bezpowrotnie tracimy.

Cytuję z FB.

Scena ujeżdżania narowistego konia z darów UNRRA przez Witię w filmie Sami swoi to jeden z najbardziej autentycznych i technicznie wymagających momentów w całej trylogii. Jerzy Janeczek, grający rolę syna Pawlaka, wykazał się niezwykłym profesjonalizmem i odwagą, ponieważ kategorycznie odmówił zastępstwa przez kaskadera, chcąc samodzielnie wykonać wszystkie ewolucje w siodle. Było to dla niego ogromne wyzwanie, ponieważ przed rozpoczęciem zdjęć aktor nigdy wcześniej nie jeździł konno. Aby podołać temu zadaniu, Janeczek musiał przejść dwutygodniowy, intensywny kurs jazdy konnej w stadninie w Książu pod Wałbrzychem. Jego determinacja bardzo ucieszyła reżysera Sylwestra Chęcińskiego, gdyż brak konieczności ukrywania twarzy dublera znacznie ułatwiał montaż i pozwalał na dynamiczne kadrowanie postaci.

Do realizacji tej konkretnej sekwencji sprowadzono ze stadniny w Książu dwa różne konie. Jeden z nich był zwierzęciem bardzo narwanym i porywczym, idealnym do scen walki z jeźdźcem, natomiast drugi był wyjątkowo łagodny i służył do ujęć, w których Witia spokojnie wraca wierzchem do gospodarstwa. Co ciekawe, na planie pojawił się nieoczekiwany problem – podczas kluczowych ujęć dziki koń wcale nie chciał stawiać oporu Janeczkowi i zachowywał się zbyt potulnie, co odbierało scenie dramatyzm. Aby wykreować na ekranie wrażenie walki i napięcia, operator Andrzej Ramlau musiał niemal dreptać i biegać wokół konia z ogromną kamerą, starając się nadać obrazowi dynamiki. Ramlau wspominał później, że praca ta była fizycznie wycieńczająca i powodowała dotkliwy ból rąk, a on sam musiał być asekurowany przez asystenta, by nie zaplątać się w kable rozciągnięte wokół.

Z obecnością koni na planie wiąże się również zabawna anegdota dotycząca mieszkańców Dobrzykowic, gdzie kręcono zdjęcia. Zwierzęta były trzymane w obejściu Pawlaka, a nocami opiekującego się nimi pracownika stadniny odwiedzali miejscowi rolnicy. Oferowali mu oni alkohol lub pieniądze w zamian za możliwość dopuszczenia rasowych ogierów do swoich klaczy. Opiekun zazwyczaj nie odmawiał, co sprawiło, że po wyjeździe ekipy filmowej we wsi urodziło się wiele pięknych źrebiąt, będących żywą pamiątką po produkcji.

Sam Jerzy Janeczek po latach przyznał, że choć początkowo nie darzył filmu wielką sympatią ze względu na trudne wspomnienia z planu, to z perspektywy czasu uważał, że jako student drugiego roku świetnie wykonał swoją pracę i był dumny z tej sceny.
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg FB_IMG_1776341405071.jpg (75.7 KB, 5 wyświetleń)
  Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 16.04.2026, 16:14   #2
El Czariusz
Gość


Posty: n/a
Online: 0
Domyślnie

Forumowy Africa Tigg zarzuca mi, że jestem " mądry,", potem wykłada elegancko, dlaczego:
https://youtu.be/rk-bh5sFn5c?is=Jfb0Eqm8p96sjsWi
tak jest.
Ale... kiedy jak ja piszę o "szkolnej", dokładnie takiej samej sytuacji, to... sarkazm.
A to, o czym mówi Stanowiski w Kanale Zero dotyczy także mego podwórza.

Przede mną kolejna batalia. Pewnie potrwa kolejny rok, dwa... Taki mamy klimat.

Jak by kto miał wątpliwości, to ja...
https://youtube.com/shorts/TWeH5Nd9p...hmdbeWGG3oNJKk
...ten w tatuarzach. Mogę przegrać bitwę...
  Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 16.04.2026, 19:12   #3
Melon
 
Melon's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Lublin
Posty: 7,806
Motocykl: cz350/ bandit600/ zx12r/ varadero/vfr1200xd
Melon jest na dystyngowanej drodze
Online: 4 miesiące 4 tygodni 11 godz 40 min 26 s
Domyślnie

Nie wymagaj od ludzi ułożonych tego co my nie wichrzyciele robimy i myślimy.
Ten w tatuażach dobry
Melon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 18.04.2026, 22:52   #4
El Czariusz
Gość


Posty: n/a
Online: 0
Domyślnie

Jo.
Jutro kawa poranna z przypowiastką o sztucznym dziadku, wygenerowanym przez AI.

Tymczasem, komu sen z oporem przychodzi...

  Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19.04.2026, 07:38   #5
El Czariusz
Gość


Posty: n/a
Online: 0
Domyślnie

Dzisiaj dzieci nic nie muszą.
Dzieci ekranowe.

Był sobie dziadek.
Dzieci znały dziadka, bo jak nie? Skoro spędzili ze sobą wystarczająco dużo czasu, by dziadka poznać. Nie, że codziennie. Nie. Ale przynajmniej raz na te dwa tygodnie minimum.
Tymczasem, tym razem... do dzieci przyjechał "dziwny" dziadek. Dokładniej, to przyjechał po dzieci, by je zabrać na noc do swojego domu, gdzie na dzieci czekała już babcia.

Na dziadka czekał też Kacper, niecierpliwie przebierając nogami na podwórku, jak to... Kacper.
- Hurrra, dziadek!
Było już późne popołudnie i brakowało Marysi. Marysia miała zaraz dojechać, bo była z koleżanką już wcześniej umówiona. Taki scenariusz dnia.
Dziadek też się cieszył i jak zobaczył Marysię w drzwiach, to jeszcze bardziej ale...
Dziadek był jakiś dziwny...

Dziadek! Krzyknął nagle Kacper. Ty masz czyste ręce!
- T.a.k. M.a.m. c.z.y.s.t.e. b.o. j.e.s.t.e.m. s.z.t.u.c.z.n.y.m. d.z.i.a.d.k.i.e.m. w.y.g.e.n.e.r.o.w.a.n.y.m. n.a. e.k.r.a.n.i.e. t.e.l.e.f.o.n.u. p.r.z.e.z. s.z.t.u.c.z.n.ą. i.n.t.e.l.g.e.n.c.j.ę.
Dziadek! Przestań tak mówić! Jesteś prawdziwiym dziadlkiem! Oponowała Marysia.

Tymczasem,
dłuższa pauza, bo to nie koniec "bajki/historii" ze sztucznym dziadkiem. Zanim dopiszę finał, przejdźmy wstępny proces pedagogizacji. Wstępny, bo ten zasadniczy to długi i ciężki proces. Ciężki, bo nie jeden raz rodzić dostanie 33calowym kołem w czajnik, bo za późno na uniki.

Jak bajki szkodzą dzieciom?

  Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19.04.2026, 08:17   #6
El Czariusz
Gość


Posty: n/a
Online: 0
Domyślnie

N.i.e. m.o.g.ę. p.r.z.e.s.t.a.ć. J.e.s.t.e.m. s.z.t.u.c.z.n.y.m. d.z.i.a.d.k.i.em. M.o.ż.n.a. m.n.i.e. u.r.a.t.o.w.a.ć. t.y.l.k.o. w. j.e.d.e.n. s.p.o.s.ó.b. a.l.e. n.i.e. m.o.g.ę. g.o. z.d.r.a.d.z.i.ć. b.o. w.t.e.d.y. j.u.ż. n.a. z.a.w.s.z.e. z.o.s.t.a.n.ę. s.z.t.u.c.z.n.y.m. d.z.i.a.d.k.i.e.m. S.p.o.s.ó.b./z.a.k.l.ę.c.i.e. m.u.s.i. z.n.a.l.e.ź.ć. w.n.u.c.z.e.k. l.u.b. w.n.u.c.z.k.a. p.r.a.w.d.z.i.w.e.g.o. d.z.i.a.d.k.a.
- Dziadek! Nie mów tak!
A. p.o.c.z.y.m. K.a.c.p.e.r. p.o.z.n.a.ł. s.z.tu.c.z.n.e.g.o. d.z.i.a.d.k.a.?
- Bo miał czyste ręce! Krzyczy wywołany.

W tym momencie Marysia ordynuje:
- Dziadek, daj swoją dłoń!
Sztuczny dziadek posłusznie wykonuje polecenia. Marysia pluje na dłoń sztucznego dziadka i szybko rozciera własną. Proces powtarza z drugą.
I nagle...!!
- Hurrra! Tym razem krzyczy dziadek. Jestem z nowu prawdziwym dziadkiem! Jakie to jest cudowne uczucie być tu znowu z wami, szkraby moje kochane!
Hurrra, hurrra, hurrra! Po trzykroć zatrzęsło dostawczym Scudo2. Wesoła kompanija znowu razem!

Ale... to nie koniec historii...
  Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19.04.2026, 22:26   #7
El Czariusz
Gość


Posty: n/a
Online: 0
Domyślnie

Stymulacja nagrodami.
Technologia perswazyjna. Dzieci ekranów.
- Dziadek, ale ty masz telefon!
Ale z wami go nie używam. Ograniczam, bo jestem uzależniony. Chcesz być uzależniona od telefonu?
- Nie!
Dlatego u dziadka nie ma dostępu do telefonu. Poza złotym kwadransem na dobranoc. Wybieracie: Podróż za jeden uśmiech, Wakacje z duchami albo ZORRO w starej, szklanej wersji. Potem czytamy Bajki polskie. To znaczy Marysia czyta. Jasne?
- Jasne...

  Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:17.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.