Wróć   Africa Twin Forum - POLAND > Podróże. Całkiem małe, średnie i duże. > Kwestie różne, ale podróżne.

Kwestie różne, ale podróżne. Jak nic z powyższego o podróżowaniu Ci nie pasuje, pisz tutaj...

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01.06.2026, 08:45   #1
herni
 
herni's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: May 2009
Miasto: Stalowa Wola/ MIELEC
Posty: 1,154
Motocykl: TransAlp+Multistrada + Cagiva Elefant
Przebieg: hohoho
Galeria: Zdjęcia
herni jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 5 dni 22 godz 4 min 0
Domyślnie

ech...polecam przejazd himalayanem wąska dróżką przez busz w Zimbabwe
Załączone Grafiki
Typ pliku: jpg facebook_1780296114041_7467103112308722605.jpg (622.6 KB, 8 wyświetleń)
Typ pliku: jpg facebook_1780296084157_7467102986965115639.jpg (118.6 KB, 6 wyświetleń)
herni jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.05.2026, 14:06   #2
torak
 
torak's Avatar


Zarejestrowany: Oct 2008
Miasto: podmiastowy, k.Szczecina
Posty: 999
Motocykl: nie mam AT jeszcze
Przebieg: rośnie
torak jest na dystyngowanej drodze
Online: 2 miesiące 1 tydzień 1 dzień 16 godz 32 min 36 s
Domyślnie

No dobra, tytuł poprawiony, więc ponowie pytanie o zwierzynę dużą.
Bać się niedźwiedzi? A zdziczałe psy? Podobno groźne watahy się włóczą. To w kontekście podróżowania bokami oraz ew. nocowania na dziko.
torak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20.05.2026, 17:05   #3
arbo
dupa nie ajatollah


Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 1,208
Motocykl: xd
arbo jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 1 godz 26 min 14 s
Domyślnie

Gaz se weź. Ale nie taki dla bab, ino gaśnicę 280ml, 2mc. Mały gaz na miśka nie zadziała w ogóle. Dużym sikniesz sekundę i wystarczy. Jak pisałem wyżej, na Rumunii miśków 5x tyle co na Kaukazie, przy czym są o tyle groźniejsze, że przyzwyczajone do człowieka (niespecjalnie się go boją). Psy to już chyba przeszłość, coraz ich mniej.

Przy spotkaniu z miśkiem stój do niego przodem i głośno mów cokolwiek (nie krzycz). Powoli się wycofuj, ale zawsze przodem do miska, nie uciekaj, bo misiek zapierdala 50km/h i dogoni Cię w półtorej sekundy. Jak misiek szarżuje to najczęściej jest to ściema. Nie uciekaj, stój spokojnie i żadnych gwałtownych ruchów (wiem, fajnie się gada). Trzymaj gaz w pogotowiu i używaj, gdy jest bliżej niż 5m. W takiej odległości gaz zadziała, a najczęściej misiek również w tej odległości udpuszcza szarżę (może ponowić ze 2-3 razy, dla efektu). NIGDY ALE TO NIGDY NIE WŁAŹ MIĘDZY SAMICĘ A MŁODE. W ogóle jak są młode to od razu od nich spierdalaj (również spokojnie), bo na pewno jest przy nich gdzieś samica. I nie rób takich głupot jak ten Italianiec w zeszłych bodajże roku. Zobaczył miśka (na asfalcie), zatrzymał się przy nim, bo chciał fotę cyknąć i misiek go ubił, bo się poczuł zagrożony.

Na drzewo można spierdalać, jak się ma przy sobie gaz. Misiek potrafi cuda. Raz widziałem jednego, jak wlazł se na drewnianą belkę płotu (belka miała max.10cm średnicy), przemaszerowal po tej belce tym płotem kilka metrów i zlazł na drugą stronę.

Jak łazisz po młodnikach, krzakach czy innej gęstwinie, to gadaj do siebie albo se śpiewaj, to informacja dla miśka, żeby się oddalić. Ja jak się włóczę z plecakiem po takim terenie bez widoczności to stukam kijami o siebie kilka razy na minutę. Generalnie misiek wie o Tobie dużo wcześniej niż Ty o nim. Potrafi wyczaić człowieka nawet z kilometra. Najgorsze są te, które są do człowieka przyzwyczajone i te nagle zaskoczone, np. w gawrze lub okolicy zimą. Tak, miśki budzą się zimą i chwilę buszują.

UWAGA DO MODERATORÓW:
Może by dodać jednak tę Gruzję do tytułu wątku (obok Rumunii), bo dużo postów dotyczy Gruzji właśnie.
__________________
Może zasugerować, że Hyde park tylko dla dorosłych? Bo z tym na własną odpowiedzialność nie wszyscy rozumieją jak widać. Wchodzą i narzekają że jest jak jest. To tak jakbym wszedł do monopolowego i prawil kazanie jaki alkohol szkodliwy.
(copyright Fazik)
arbo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01.06.2026, 09:14   #4
CzarnyEZG
Moderator
 
CzarnyEZG's Avatar

Zapłaciłem składkę :)

Zarejestrowany: Aug 2013
Posty: 3,317
Motocykl: RD04
CzarnyEZG jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 tygodni 7 godz 18 min 40 s
Domyślnie

Dobry wątek z dużą ilością wiedzy.

Moim zdaniem jak najbardziej pozytywny, bo pisany z doświadczenia a nie z wikipedii.

Poproszę także info o innych zwierzakach, których spotkanie może nie jest tak groźne jak z miśkami, ale może przysporzyć kłopotów
__________________
www.kolejnydzienmija.pl

2014: Żatki Bolek na promie kosmicznym
2015: Veni Vidi Wypici
2016: Muflon na latającym gobelinie
2017: Garbaty Jednorożec
2018: Czarny Jaszczomp
2019: Rodzina 50ccm plus
2020: Żółwik Tuptuś
2021: Chiński Syndrom
2022: Nie lubię zapierdalać
2023: Statek bezpieczny jest w porcie,
ale nie od tego są statki
2024: Uwaga bo ja fruwam
2025: Ekwipunek Załogi Gogurka
2025: Cztery i pół Afryki
2026: Bambo ze Zgierza
CzarnyEZG jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01.06.2026, 09:19   #5
arbo
dupa nie ajatollah


Zarejestrowany: Jul 2023
Posty: 1,208
Motocykl: xd
arbo jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 4 dni 1 godz 26 min 14 s
Domyślnie

Herni, ale to chyba słonina, a nie Haribo.


Sorry, że się czepiam, ale tu chyba nie idzie o to, co polecać czy się chwalić, ale też i rady praktyczne jak się zachowywać.

No dobra.
Nie miałem do czynienia z dzikimi słoninami tete'a'tete, ale z nosorożcami i owszem (możliwe też, że to co na zdjęciu Herniego to kupsko nosorożca). I to nie tylko z pozycji oglądacza z bezpiecznego (stosunkowo) grzebietu słonia (ucywilizowanego). Mówie o azjatyckich (o Nepalu), ale w Afryce pewnie podobnie.
Nosorożce sa półślepe, widzą raczej ruch i zarysy niż detaliczne kształty. Za to mają genialny słuch (i duże uszy). Gdy czują się zagrożone (a są dość płochliwe ze względu właśnie na słaby wzrok), to szarżują, nie zastanawiają się, tylko od razu 50km/h. Najwięcej ludzi w Nepalu ginie właśnie w wyniku szarż nosorożców). Podchodziłem do nosorożców na stosunkowo bliską odległość kilkakrotnie (żeby nie było, że jestem taki chojrak - zawsze podchodziłem z Nepalczykiem, który był strażnikiem parku narodowego i on mnie instruował co i jak, ślady pokazywał, kupska, miejsca i czas żerowania etc.) w celach fotograficznych. Przy nosorożcach należy się zachowywać cicho, bardzo cicho, reagują na najmniejszy szelest trawy czy złamaną gałązkę pod stopą. Kiedyś na takiej wędrówce rozdzieliliśmy się na kilkanaście metrów i w dość wysokiej trawie gość "wyniuchał" nosorożca z jakichś 20 metrów. Akurat byłem pod nadłamanym pochyłym drzewem, więc wlazłem na niego i czekam. Spędziłem tam jakąś godzinę, może półtorej (a może czas mi się dłużyl, hehe), a bydlę pasło się w trawie i powoli szło w moją stronę. Nepalczyk wlazł na drzewo jakieś kilkanaście metrów ode mnie.
Siedieliśmy se tak cichutko, a że trawa momentami bardzo wysoka, to nam zniknął z oczu i tylko go było słychać. W pewnym momencie wyłonił mi się z niej, ale ciągle z pyskiem przy ziemi. Leciutko pstryknąłem palcami i to wystarczyło, żeby zaniepokojony podniół pysk. Migawka aparatu go dodatkowo pobudziła i zaczął chrapać, więc zrobiłem tylko to jedno zdjęcie i dalej siedziałem cicho, dopóki sobie nie poszedł.
Fart niesamowity, że akurat podszedł do mnie tak zapozować.



Nosorożce dość łatwo się tropi, gdy się zna tereny ich przebywania, ale trzeba uważać mimo wszystko, bo one też nie są jakieś bardzo głośne. Można się nagle na niego naciąć, zwłaszcza w wysokiej trawie czy gęstwinie krzaków. Lubią przesiadywać w wodzie, w mokradłach itp. pozbywając sie w ten sposób upierdliwych insektów.

__________________
Może zasugerować, że Hyde park tylko dla dorosłych? Bo z tym na własną odpowiedzialność nie wszyscy rozumieją jak widać. Wchodzą i narzekają że jest jak jest. To tak jakbym wszedł do monopolowego i prawil kazanie jaki alkohol szkodliwy.
(copyright Fazik)

Ostatnio edytowane przez arbo : 01.06.2026 o 09:53
arbo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01.06.2026, 10:15   #6
herni
 
herni's Avatar

Zapłaciłem składkę :) Dział PiD

Zarejestrowany: May 2009
Miasto: Stalowa Wola/ MIELEC
Posty: 1,154
Motocykl: TransAlp+Multistrada + Cagiva Elefant
Przebieg: hohoho
Galeria: Zdjęcia
herni jest na dystyngowanej drodze
Online: 1 miesiąc 1 tydzień 5 dni 22 godz 4 min 0
Domyślnie

Cytat:
Napisał arbo Zobacz post
Herni, ale to chyba słonina, a nie Haribo.


Sorry, że się czepiam, ale tu chyba nie idzie o to, co polecać czy się chwalić, ale też i rady praktyczne jak się zachowywać.

No dobra.
Nie miałem do czynienia z dzikimi słoninami tete'a'tete, ale z nosorożcami i owszem (możliwe też, że to co na zdjęciu Herniego to kupsko nosorożca). I to nie tylko z pozycji oglądacza z bezpiecznego (stosunkowo) grzebietu słonia (ucywilizowanego). Mówie o azjatyckich (o Nepalu), ale w Afryce pewnie podobnie.
Nosorożce sa półślepe, widzą raczej ruch i zarysy niż detaliczne kształty. Za to mają genialny słuch (i duże uszy). Gdy czują się zagrożone (a są dość płochliwe ze względu właśnie na słaby wzrok), to szarżują, nie zastanawiają się, tylko od razu 50km/h. Najwięcej ludzi w Nepalu ginie właśnie w wyniku szarż nosorożców). Podchodziłem do nosorożców na stosunkowo bliską odległość kilkakrotnie (żeby nie było, że jestem taki chojrak - zawsze podchodziłem z Nepalczykiem, który był strażnikiem parku narodowego i on mnie instruował co i jak, ślady pokazywał, kupska, miejsca i czas żerowania etc.) w celach fotograficznych. Przy nosorożcach należy się zachowywać cicho, bardzo cicho, reagują na najmniejszy szelest trawy czy złamaną gałązkę pod stopą. Kiedyś na takiej wędrówce rozdzieliliśmy się na kilkanaście metrów i w dość wysokiej trawie gość "wyniuchał" nosorożca z jakichś 20 metrów. Akurat byłem pod nadłamanym pochyłym drzewem, więc wlazłem na niego i czekam. Spędziłem tam jakąś godzinę, może półtorej (a może czas mi się dłużyl, hehe), a bydlę pasło się w trawie i powoli szło w moją stronę. Nepalczyk wlazł na drzewo jakieś kilkanaście metrów ode mnie.
Siedieliśmy se tak cichutko, a że trawa momentami bardzo wysoka, to nam zniknął z oczu i tylko go było słychać. W pewnym momencie wyłonił mi się z niej, ale ciągle z pyskiem przy ziemi. Leciutko pstryknąłem palcami i to wystarczyło, żeby zaniepokojony podniół pysk. Migawka aparatu go dodatkowo pobudziła i zaczął chrapać, więc zrobiłem tylko to jedno zdjęcie i dalej siedziałem cicho, dopóki sobie nie poszedł.
Fart niesamowity, że akurat podszedł do mnie tak zapozować.



Nosorożce dość łatwo się tropi, gdy się zna tereny ich przebywania, ale trzeba uważać mimo wszystko, bo one też nie są jakieś bardzo głośne. Można się nagle na niego naciąć, zwłaszcza w wysokiej trawie czy gęstwinie krzaków. Lubią przesiadywać w wodzie, w mokradłach itp. pozbywając sie w ten sposób upierdliwych insektów.

Nosorożca nie widiałem a kupy są słonia, który nie lubi jak go zaskakujesz w buszu. Najgorzej ,ze nie masz gdzie i jak spier...ć. Słoni tam jak u nas kotów
herni jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.

Skocz do forum

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Atakująca zwierzyna,psy-jak odstraszyć? [wyciętę z opowieści BiH] Neo Kwestie różne, ale podróżne. 51 21.02.2019 13:36
Tani w zakupie i w eksploatacji turysta dla statecznego goscia. PszemekADV Inne - dyskusja ogólna 64 05.02.2015 03:07
Artykuł "Niebezpieczne podróże: polscy podróżnicy opowiadają czego unikać" plakiet Kwestie różne, ale podróżne. 1 20.11.2012 10:12


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:22.


Powered by vBulletin® Version 3.8.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.